Cześć!
Nie znasz mnie, ale poznasz. A w ogóle, jak się tu znalazłeś?
Nie mam co pisać, bo nie mam fanów, a tak na początek od razu pisać gdzie byłam w zeszły weekend? No nie. Pierwszy post powinien mnie przedstawiać i w ogóle. Ale ja nie potrafię. Jest 9 rano, a ja przed kompem, jeszcze w piżamie, raz po raz popijając herbatę, siedzę i piszę. Pies nasłuchuje dźwięki wydawane przez mewy, czasami wskakuje na parapet i na nie szczeka. W kuchni mama je śniadanie. Brat podobnie do mnie siedzi i gapi się w monitor. Tylko, że on jest chory, a ja nie. Mam (jak zawsze) na biurku dość spory bałagan. Tu ketchup, tam mazaki, no i gdzieś tam splątane słuchawki. Moja rodzicielka uważa, że tak nie da się żyć i, że ja tu nic nie znajdę. Za to ja, mam zdanie trochę inne. Ja tu znajdę wszystko. Ja idealnie też wiem, jak rozplątać te słuchawki.
Dzisiaj zdjęć nie ma, bo komórka leży rozładowana. Taki krótki post od niechcenia. Mam nadzieję, że Ci się spodoba.
Xenia
Czerwińska
P.S. Jeżeli już tu jesteś, to zlituj się i napisz ten komentarz... Jak już tu trafiłeś, jak już siedzisz przed tym kompem i napisz, czy Ci się podoba, czy nie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz